zdrowa przekąska

IMG_0574
Niedawno odwiedziła mnie kuzynka z nastoletnim synem. Mamy wprawdzie w rodzinie wyrobioną opinię szaleńców co to tego i owego nie jedzą, więc nikt się po nas nie spodziewa, ptysiów z kremem przy niedzielnej kawce, ale kuzynka dawno mnie nie odwiedzała… Kiedy siadaliśmy do stołu, na którym stało kilka miseczek z bakaliami i pestkami padły słowa „Ooo, nasz chomik by się ucieszył!”. Okazało się jednak, że prażone pestki słonecznika były strzałem w dziesiątkę. To prawda, są pyszne! Wydawało mi się, że to banalne i tak proste, że wszyscy znają i jedzą, a jednak nie. Jeśli więc nie próbowaliście to to dzieła! Wystarczy łuskany słonecznik wsypać na suchą patelnię i prażyć aż się odrobinkę zrumieni, będzie też pysznie pachniał. Tylko błagam, nie używajcie patelni teflonowych. Zwykła stalowa lub ceramiczna są o niebo zdrowsze.
IMG_0569
Takie słonecznikowe pesteczki mają nadal (mimo prażenia) mnóstwo wartości odżywczych; cynk, witaminę B6, wapń, żelazo, potas, makro i mikroelementy a są przy tym chrupiące i aromatyczne.
Na końcu nasz młody gość oznajmił, że mógłby je jeść chochlą:) ale może był bardzo głodny…
IMG_0562

8 Thoughts on “zdrowa przekąska

  1. :) uwielbiam prażone pestki!!! Często dodaję do sałatek:)
    Przyjemnego popołudnia!:)

  2. Moja córka ma sukienkę z tkaniny, która tak wygląda! Granatowa w takie łezki ;-) Słonecznik jako przekąskę dobrze znamy i lubimy, kupujemy w kilogramowuch opakowaniach. Słonecznik do bułek czy chlebów prażymy, ale NIGDY nie wpadłam na to, żeby go uprażyć jako przekąskę, a przecież taki uprażony bardziej smakuje. Tak, zdecydowanie pisać o takich oczywistościach ;-) Pozdrawiam.

  3. Takie przekąski są najlepsze! Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam? Dziękuję. : )

    Pozdrawiam
    Katjuszka

  4. shadesofgreen on Marzec 10, 2015 at 4:19 pm said:

    Na oczywiste oczywistości wpada się ciężko… też to mam!

  5. Też myślałam, że wszyscy jedzą ;))
    U nas często jest prazony słonecznik i mihdały. I ptysiów też nikt nie uświadczy. Ostatnio znajomi przynieśli wielką pakę czekoladowy (chyba) pierników, zniknęło tylko kilka, znajomi poszli, a ja tę pakę wzięłam do pracy, bo my byśmy nie zjedli. ;) Też trochę uchodzimy za dziwaków ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dziewięć × 5 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Post Navigation