siwy update

Jeżeli cierpliwie odwiedzasz tą stronę mimo ostatniej przerwy w działaniach (za co bardzo Ci jestem wdzięczna!) to być może pamiętasz mój manifest w temacie siwych włosów [KLIK] Jeśli natomiast nie wiesz o czym mówię, tym bardziej zajrzyj:)
Dowiesz się między innymi dlaczego jakiś czas temu przestałam farbować włosy. Jak sytuacja na mojej głowie wygląda dziś? I jak się czuję przeprowadzając ten eksperyment?
No cóż, czuję się różnie:) Aktualnie nie mam na już ani odrobiny farby. To co widać na zdjęciach to naturalny kolor. Przy kiepskim świetle srebrne włosy nie są specjalnie widoczne, przy dziennym owszem- są. Najwięcej na skroniach, ale właściwie „brokat” przebija się wszędzie…

IMG_4977IMG_1574bIMG_5029IMG_5031

Minusy:

Co ludzie powiedzą?:)

Mimo, że mnóstwo rzeczy w życiu robię „inaczej” i kiedyś niespecjalnie się martwiłam opiniami innych to w kwestii wyglądu/ odmładzania się bądź starzenia, wcale nie jestem taka opinioodporna. Nie spotkały mnie wprawdzie żadne złośliwe komentarze czy uwagi, jednak wciąż mam świadomość jak siwizna jest odbierana. Trudno takie myśli zignorować, choć bardzo się staram.

Makijaż.
Zauważyłam, że z tymi „nieidealnymi” włosami znacznie większą uwagę przywiązuję do makijażu. Gorzej niż przedtem czuję się „w stanie surowym” czyli bez makeup’u i rzadziej się na taki stan decyduję. Zaraz, czy ja w ogóle wyszłam z domu bez makijażu?…:(
Oczywiście, szukam tu rozwiązań stosunkowo naturalnych i nigdy nie jest to maska z podkładem, konturowaniem i pudrem na wierzchu, ale jednak- krok, który w założeniach prowadził ku naturze, zmierza w stronę zgoła odmienną.

Oczywiste plusy to zero problemów ze skórą głowy, brak podrażnień, świadomość jaka chemia mnie omija i całkiem zdrowe włosy… Bezproblemowe właściwie, mimo że niespecjalnie się nad nimi rozczulam.

Co dalej?
Podsumowując: Nie uważam, że jest to najlepsza droga. Wydaje się jednak… jedyna? Nie jest łatwo przestawić ścieżki umysłu a powracające poczucie, że gdzieś tam, coś nie jest takie jak być powinno to nic fajnego. Kusiło mnie już, by temat zamknąć i odpuścić, ale jak sobie przypomnę zapach farby do włosów i fakt, że przed dwa dni od zabiegu nie mogę spać od tego zapachu… to mi się odechciewa. Kusi mnie też zmiana bardziej radykalna- utrakrótkie cięcie.
Doradźcie, co robić?

11 Thoughts on “siwy update

  1. Ja bym się nie przejmowała za bardzo na Twoim miejscu, siwe jest fajne:) Ale jeśli nie czujesz się tak dobrze, to możne henna? W ofercie Khadi znajdziesz na pewno kolor zbliżony do naturalnego.

    • shadesofgreen on Maj 25, 2016 at 6:13 am said:

      Też tak sobie powtarzam, że fajne :) Czasem jednak aż takie fajne nie jest :P Powiem Ci, że na tych krótkich włosach, tam gdzie akurat mam siwe czyli na skroniach to długość od jednego do kliku cm- musiałabym farbować co drugi tydzień… więc to raczej nie dla mnie!

  2. Ale Aga! Przyznam ,że niemal po raz pierwszy ;) w ogóle Cię nie rozumiem ! Te srebrne nitki wyglądają cudnie , szkoda ,ze ich tak mało. I jak dla mnie bardzo Cię zdobią :). W tych długich włosach z 2015 wyglądasz też pięknie ( swoją drogą zupełnie nie pamiętam żebyś zapuszczała , pamiętam Cię w krótkich i teraz tez masz krótkie ;)), ale w tych posrebrzonych jakoś dostojniej i ( sorry!) mniej pospolicie . :) Ja nie farbuję od ciąży z P. czyli od 2011. I mam siwe tylko jakoś ich tak nie widać ( a szkoda!), po prostu mam coraz chłodniejszy odcień włosów . Nie farbuj. I się nie przejmuj wyglądają super!

    • shadesofgreen on Maj 25, 2016 at 9:23 am said:

      Yyyy… Dziękuję :) Niby stanowisko jest ugruntowane ale czasem pewności brak. Nie pamiętasz, bo mnie wtedy nie widziałaś, a włosy szybko rosną, bardzo! Teraz myślę o ścięciu jeszcze krócej- tak jak na ostatnim zdjęciu- będzie na pewno mniej pospolicie, hehe

  3. Asia on Maj 25, 2016 at 6:42 pm said:

    no tak…piękne siwe pasemka…też zostawiłam, aż do momentu, kiedy zobaczyłam kobietkę z podobnymi włosami jak moje i pomyślałam, że jeśli tez tak wyglądam to chyba jednak przemaluję…marzą mi się takie białe – siwe włosy…na razie dojrzewam:)masz ładny swój prywatny kolor, niestety ja z siwymi włoskami nie wyglądam tak pięknie…pozdrawiam

    • shadesofgreen on Maj 26, 2016 at 9:11 am said:

      Skąd ja to znam!:) Ja nie zobaczyłam innej kobiety, tylko siebie na zdjęciu! I wcale się sobie nie spodobałam, ale na razie jeszcze poczekam… Pozdrawiam ciepło!

  4. Wyglądasz bardzo ładnie. Podejrzewam, że moje włosy są w podobnym stadium siwienia i jestem podbudowana Twoim wyglądem :-))) Podejrzewam, bo farbuję. Do tej pory lubiłam odcienie mahoniowe, bardzo lubiłam jak w słońcu się mieniły, czasem na zdjęciach to widziałam. Jednak już mi przeszło, teraz mam bardzo zbliżony do naturalnego kolor, ale farbowany. Nie mam odwagi zostawić naturalnych…. Myślę o tym jednak, bo kilka miesięcy temu (chyba chwilę przed Tobą) obcięłam włosy na krótko, za namową włoskiego stylisty :-) serio :-) Bardzo dobrze się w nich czuję i bliżej do powrotu do naturalnego koloru. Tak więc odwagi, wyglądasz świetnie!

    • shadesofgreen on Czerwiec 2, 2016 at 7:56 pm said:

      Karolina, bardzo mi miło i dziękuję Ci z całego serca za ten komentarz! Przeprowadźmy więc ten eksperyment razem:) Może wtedy się nie podłamię… Ja już mam krótkie a wciąż mnie kusi by było króciusieńko całkiem jak na ostatnim zdjęciu wtedy jakiekolwiek farbowanie byłoby bez sensu. Jednak odwaga z wiekiem mija, bo kiedyś natychmiast chwyciłabym za maszynkę :P a tak… myślę miesiącami. Pozdrawiam!

  5. Betsypetsy on Czerwiec 4, 2016 at 10:04 pm said:

    Pięknie Ci w krótkich jak i długich włosach, masz bardzo sympatyczną twarz, taką dziewczęcą urodę :) srebrne nitki dodają uroku. Powiem Ci, że dwa razy miałam taką króciutką fryzurę jak ta na ostatnim zdjęciu i bardzo ją lubiłam, namawiam do spróbowania. Aż mi się znowu zachciało mieć krótkie włosy ;)

    • shadesofgreen on Czerwiec 6, 2016 at 3:37 am said:

      Czeeeeść! Dziękuję bardzo :) My chyba jesteśmy ten sam typ urodowy o ile pamiętam :) A pokażesz się w takich króciuteńkich, żeby mnie zmotywować? Bardzo ciepło pozdrawiam!

  6. Dzikuska on Czerwiec 8, 2016 at 7:40 am said:

    Siwiejesz na b.ładny kolor (tak samo jak ja;). Też wyrastam z farb – obecnie wymyśliłam sobie basmę, ale pewnie poprzestanę na myśleniu. Zresztą, nigdy nie farbowałam siwizny, wręcz przeciwnie.
    Za to włosy bym na Twoim miejscu (swoim też, niestety) zapuściła :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


8 − = pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Post Navigation