witamina C w kuchni czyli przepis na wegański twarożek

IMG_5700

Cudowna witamina C potrafi wyciągnąć nas z niejednej infekcji.
Niedawno zrobiło się jednak całkiem głośno o tym, że żółte drażetki kupowane w aptekach mają sporo wypełniaczy a często na osłodę dodatek szkodliwego dla człowieka aspartamu. W naszym domu zrezygnowaliśmy więc z tradycyjnych pigułek na rzecz czystego kwasu l- askorbinowego, kupowanego w kilogramowych opakowaniach i jedzonego łyżeczką. Więcej na temat leczenia dużymi dawkami witaminy C można przeczytać na przykład tu> KLIK. Warto spróbować!

Kiedy już przestałam się bać tego „chemicznego” proszku w laboratoryjnym opakowaniu> KLIK (bo i bać się nie ma czego!), kwas l- askorbinowy zamieszkał na stałe w naszej kuchni. Okazało się, że poza jedzeniem go łyżeczką czy rozpuszczaniem w wodzie w sytuacjach około-chorobowych, nadaje się on także do dokwaszania produktów spożywczych. Wpadliśmy na to zupełnym przypadkiem, kiedy robiąc zielony koktajl z jarmużem odkryliśmy brak grejpfruta. W końcu co za różnica czy wypijemy witaminę C w koktajlu czy w szklance wody? Idąc dalej tropem szalonych kulinarnych eksperymentów dorobiliśmy się dwóch genialnych przepisów, którymi muszę się nimi z Wami dzisiaj podzielić.

Zakwaszając bowiem mleko kokosowe, (nasze ulubione> KLIK), można bez problemu uzyskać wegańską kwaśną śmietanę, w niektórych przepisać bardzo wskazaną, a nawet, po dodaniu jaglanki, wegański twarożek!
Jedyna zasada, której warto się trzymać to używanie owego „twarożku” czy „śmietany” w przepisach/ w połączeniu z czosnkiem, który ostatecznie niweluje posmak kokosa:) U nas ostatnio królują tzatziki…

IMG_5691IMG_5698

„śmietana”:
– 2/3 kubka mleka kokosowego
– 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
– 1 płaska łyżeczka kwasu l- askorbinowego
– sól, pieprz, czosnek

Siemię lniane wpływa wyłącznie na zagęszczenie konsystencji, więc jeśli Wasze mleko tego nie potrzebuje, nie musicie go dodawać! Żeby siemię zadziałało, trzeba dać mu troszkę czasu (10 minut wystarczy), czyli mieszamy mleko z siemieniem i odstawiamy, przed podaniem dodając resztę składników.

„twarożek”:
– śmietanka z przepisu podstawowego
– pół kubka kaszy jaglanej, najlepiej takiej odrobinkę rozgotowanej

Jak widzicie na zdjęciach mój ulubiony „twarożek” występuje w towarzystwie pomidorów, ogórków małosolnych i zieleniny, co mąż nazywa „żarciem dla kaczek”. Kto wie dlaczego?

3 Thoughts on “witamina C w kuchni czyli przepis na wegański twarożek

  1. A tak tęskniłam za twarożkiem :))))) dziękuję za podpowiedź, wykonam na dniach:)
    ..i niemam pojęcia dlaczego Twój mąż nazwya to jedzeniem dla kaczek…/!?
    Pozdrawiam:)

    • shadesofgreen on Wrzesień 6, 2016 at 10:54 am said:

      Hehehe, smakowało?
      Mąż wychowywał się na wsi, gdzie jego dziecięcym obowiązkiem było siekanie sporych ilości zieleniny (głównie pokrzywy z tego co pamiętam) z różnymi innymi produktami typu ugotowany ziemniak… Ogólnie ta posiekana pasza wyglądała łudząco podobnie do tego mojego twarożku, i odżywcza była, a jakże! kaczkom smakowało :)

      • Haha:))) no to faktycznie mogło się kojarzyć z kaczkowym pożywieniem;)))
        Tak, smakowało, tylko musiałam dużo czosnku zaaplikować, bo mi się siemienia sypnęło za dużo i było tak siemieniowato;))) ale ok!:)
        Pozdrawiam:))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


sześć × = 30

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Post Navigation