o stereotypach, byciu konsekwentnym i wielkich odkryciach

5

Wiecie jak to bywa: idzie sobie niewinny człowiek ulicą, wiatr przewiewa go na wskroś, mżawka wpada do dopiero co pomalowanego oka… aż tu nagle spływa takie olśnienie, że się przystaje i patrzy w zdumieniu przed siebie. Nie żeby mi się to akurat dziś tak malowniczo przytrafiło, ale byłoby prześlicznym wstępem, nieprawdaż?

Uświadomiłam sobie bowiem bardzo dziwną rzecz i już nie mogę się powstrzymać przed blogowymi zwierzeniami.

Nigdy nie lubiłam zabiegów pielęgnacyjnych! Stereotyp jednakże wskazuje, że przeciętna kobieta powinna lubić te tam: maseczki, odżywki, sera, nacieranie całego ciała peelingiem i piłowanie paznokci. Dotąd, nie zadając sobie zbędnych pytań, jakoś udawało mi się dokonywać pewnych rytuałów. Nigdy jednak nie dość systematycznie/ skutecznie by czuć się osobą „zadbaną”. Jak paznokcie były w porządku to przydałaby się odżywka. Jak włosy piękne to akurat pięty chropowate itd. itp. Też tak macie czy mi brak jakiegoś hormonu?

Dokonałam na sobie pewnych obserwacji na innym, także kiedyś nielubianym polu pod tytułem „aktywność fizyczna”. Okazało się, że pole nie tylko może być lubiane ale i wyczekiwane z utęsknieniem, kiedy w różnych zawirowaniach codzienności ćwiczenia wypadną z planu zajęć. Ważnym natomiast składnikiem sukcesu jest systematyczność.
Już w szkole podstawowej były takie sugestie, tak!, miałam jednak wtedy w zwyczaju nie wierzyć w brednie głoszone przez dorosłych.
Z ciałem widocznie jest tak jak z podlewaniem roślinek. Sukcesy występują tylko przy konsekwentnych, nawet drobnych działaniach, a nie po weekendzie spędzonym u kosmetyczki raz do roku.

Idąc dalej tym tropem, postanowiłam urządzić „to wszystko” całkiem inaczej i osadzić na dobre we własnej codzienności, by nie stracić zapału. Jak to zrobiłam?

1. Spisałam swój „program minimum”.

Jakie aktywności pielęgnacyjne chciałabym wprowadzić na stałe? Liczy się wszystko: paznokcie, włosy, depilacja, ciało, buzia. Jakie minimum pielęgnacyjne sprawi, że będę się czuć najlepszą wersją siebie, ale nie przytłoczy ilością zabiegów i nie pochłonie całej mojej uwagi?
Postanowiłam, że jeśli uda mi się oswoić „minimum” może odważę się dodawać kolejne atrakcje do swojej listy.

2. Podzieliłam zabiegi na:

codzienne rano/ wieczór; cotygodniowe, 2-3 tygodniowe i wyznaczyłam kiedy znajdę na nie czas. W moim przypadku najlepiej działa rozpiska a la plan lekcji. Wytypowałam dwa dni w tygodniu, jeden wieczór i jeden poranek i od tej pory działam.

Ustalenie tak sztywnych reguł dla tak błahego tematu wydaje się trochę szalone? Jeżeli macie ten brakujący hormon, hehe, to pewnie pukacie się w głowę…
Ale jeśli go nie macie to ogłaszam, że to działa!

Naszą główną wymówką dla nierobienia czegoś co chcielibyśmy robić jest brak czasu, wyznaczenie go z góry załatwia sprawę. No i- to taka randka z samym sobą, do której można włączyć inne przyjemności: podkład muzyczny, fajną lekturę, kojącą herbatkę? Łączenie w pary rzeczy lubianej z rzeczą mniej lubianą daje dobre efekty (wiem to z książki „Lepiej” Gretchen Rubin)

Stworzysz własny „plan lekcji”?

Jeśli tak, to mam dla Ciebie małą niespodziankę. Na własne potrzeby stworzyłam eleganckiego pdf’a i możesz z niego skorzystać a nawet wydrukować kilka sztuk dla najbliższych przyjaciółek:) Wygląda mniej więcej tak:

IMG_6595

>>> POBIERZ PDF’a <<< i bądź najlepszą wersją siebie, bo czemu nie?;)

2 Thoughts on “o stereotypach, byciu konsekwentnym i wielkich odkryciach

  1. Idealny pomysł;) Chętnie wykorzystam:)

  2. Bardzo dobry pomysł. Tak, też tak mam tu lepiej tam gorzej :-) I także nie przepadam za taką kobiecą pielęgnacją… Robię co trzeba, ale regularność byłaby dobrym rozwiązaniem… P.S. Donoszę iż nadal używam fejs łoszów (face wash). Obecnie tego z migdałami. Jest świetny!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


+ sześć = 8

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Post Navigation